
Historia jakich chcielibyśmy znać więcej. Łódzki masters Jerzy Podgórski (lat 72) oraz jego wnuczek (lat 12) spędzili sezon na wspólnych startach. Dziadek pokazał wnuczkowi ile frajdy daje sportowa, zacięta, ale fair-play rywalizacja na rowerach. Jaki jest tego efekt? 10 startów na dystansie Hobby Mazovii. Młody chyba złapał kolarskiego bakcyla na dobre.
Gratulujemy Jurkowi oraz wnuczkowi pięknej kolarskiej roboty. Życzymy dalszych sukcesów, wytrwałości oraz wielu tysięcy przejechanych kilometrów! Sobie życzymy, abyśmy sami byli równie wspaniałymi dziadkami (lub babciami!).
A tutaj wypowiedź Jurka na forum Mazovii (asjurek71):
W podziękowaniu za wspólny sezon Cezary napisał "piękną wizytówką Mazovii był dystans hobby".Garść refleksji naszej dwójki hobby - wnuczek lat 12 i dziadek lat 72. Pierwszy w życiu, niezbyt udany kolarski start wnuczka w maratonie w Łodzi i prośba rodziców o wspólną, opiekuńczą jazdę w kolejnych wyścigach. Ograniczyłem swój udział w wyścigach szosowych masters i w efekcie zaliczyliśmy razem 10 maratonów Mazovii. Dystanse hobby w granicach od 12 do prawie 25 km były dla 12-latka optymalne. Wyścigi zahartowały go, zwiększyły wytrzymałość i refleks. Nauczyły rywalizacji.
foto: (c) Fotomaraton.pl
Komentarze: 4