I już po FC Zgierz 2010. Jak było?
W elicie wygrał drugi rok z rzędu (a może 3-ci?) Kuba Jabłoński, któremu twarde warunki postawił Ziółek. Trzeci przyjechał Łukasz Staszko. W mastersach starszych wygrał oczywiście Andrzej Sadłecki. Więcej wyników jak organizatorzy opublikują je w internecie.
Z ciekawostek: po godzinie 10.30 organizatorzy, mino nieoszałamiającej frekwencji, nie chcieli już zapisywać zawodników (a nigdy nie było z tym problemu). Sporo osób wróciło się do domu (niektórzy 100km), część startowała i ścigała się bez numerków, klasyfikacji, nagród i ubezpieczenia. Ale za darmo.
Duży niesmak, bo była to jednoosobowa decyzja "Pana przy komputerze". Brak dobrej woli sędziego, odsłonił niekonsekwencję w regulaminie. Na stronie FC nie ma informacji o godzinie zamknięcia biura zawodów (ani w regulaminie zawodów, ani w krótkim info o zgierskiej edycji). Taka informacja jest w szczegółowym programie zawodów na stronie MDK Zgierz (nie ma żadnego odnośnika ze strony FC!), taka informacja była dostępna również u nas dzięki MDK. Szkoda, że po mimo 5-ciu lat startów na FC dopiero teraz okazało się, że biuro zawodów jednak zamykają. Wcześniej działali cały czas..
Komentarze: 12